Profil

Mateusz Borowicz urodził się 18 lutego 1994 roku w Myszkowie. Od najmłodszych lat Mateusz interesował się motocyklami, a miłość do żużla rozwijała się z roku na rok. Nastoletniemu chłopakowi nie wystarczyło oglądanie z trybun wyścigów z udziałem swoich idoli – sam chciał spróbować swoich sił na żużlowym torze. Dziecięca pasja przerodziła się w sposób na życie. Mateusz pozytywnie egzamin na licencję „Ż” zdał w 2010 roku w barwach Włókniarza Częstochowa. Nie zdołał się jednak przebić do składu Lwów nawet na rozgrywki młodzieżowe. Ówcześni trenerzy stawiali na bardziej doświadczonych zawodników, a 17-letni Mateusz obrał rzadko spotykaną drogę dla młodego żużlowca – zdecydował się szukać startów w zawodach rozgrywanych poza granicami Polski. Zwyciężyła ambicja – właśnie ta cecha charakteryzuje dotychczasową karierę Borowicza. Gdy inni go skreślali, on zakasał rękawy i starał się udowodnić, że warto na niego stawiać.

Borowicz postawił na systematyczny rozwój metodą małych kroczków. Startował w zawodach w słabej obsadzie i starał się podwyższać swoje umiejętności. Startował w zawodach juniorskich w Polsce, lecz debiutu nie może zaliczyć do udanych. W zawodach Śląskiej Ligi Młodzieżowej w Opolu dwukrotnie został wykluczony. Jednak z biegiem czasu Mateusz spisywał się coraz lepiej. W 2012 roku był silnym punktem występującego w I lidze KMŻ Lublin. Drzemiący w nim potencjał dostrzegł wówczas Marek Cieślak. Trener reprezentacji Polski powołał Borowicza do młodzieżowej kadry, a także ściągnął go do ekstraligowej Unii Tarnów. W barwach Jaskółek Borowicz nie zawodził i odpłacał się punktami za zaufanie szkoleniowca. Współpraca między nimi układała się na tyle dobrze, że trener Mateusz był podstawowym juniorem MDM Komputery ŻKS Ostrovii, którą prowadził właśnie Marek Cieślak.

Borowicz był najlepszym juniorem w Nice Polskiej Lidze Żużlowej i był ważnym ogniwem walczącej o awans do PGE Ekstraligi Ostrovii. Jego dobrą jazdę dostrzegli również dziennikarze. Ośmiokrotnie portal WP SportoweFakty wybrał go do siódemki kolejki, a także został nominowany w XXVI Plebiscycie Tygodnika Żużlowego w kategorii „Junior roku”. W 2016 roku historia zatoczyła koło. Mateusz Borowicz podpisał kontrakt z Włókniarzem Częstochowa i już jako senior stanął przed szansą debiutu w macierzystym klubie. Niestety, rok był dla niego nieudany i stracony. Dobra postawa na treningach nie owocowała powołaniami do ligowego składu, a gdy już się udawało, sprzęt odmawiał posłuszeństwa. Ponadto zdarzyła się kontuzja, która wyeliminowała go z jazdy na dwa miesiące. Po roku w Częstochowie postanowił przenieść się do drugiej ligi, do Poznania, by tam odbudować swoje nazwisko i formę. Był to dobry krok dla kariery Mateusza, bowiem gdyby nie mała „zadyszka” w środku sezonu, byłby jednym z czołowych zawodników 2. Ligi Żużlowej.

Kluby w sezonie 2018:
– Naturalna Medycyna PSŻ Poznań

Kluby w karierze:
– Włókniarz Częstochowa (2010)
– Orzeł Łódź (2011)
– KMŻ Lublin (2011 – 2012)
– Unia Tarnów (2013-2014)
– KMŻ Lublin (2013)
– Ostrovia Ostrów Wlkp. (2014 – 2015)
– Team Fjelsted (2014)
– Włókniarz Częstochowa (2016)
– PSŻ Poznań (2017 – obecnie)